się dla niej Alec Knight. Objęła go jeszcze mocniej, wczepiła się wręcz w niego w przypływie

laska".
domyśliła się, że to on. Ubrany był zwyczajnie, wcale
Tu mrugnął i czekał na gniewną reakcję, ale reakcji
- Jakie kłopoty? - powtórzyła.
Ash po raz nie wiadomo który. - Woodrow zupełnie nie
bratankiem, odszukałby go natychmiast, nie dopiero
Maggie nachyliła się i przyłożyła mu dłoń do czoła.
- O zwierzętach Wyoming. Dzikich i domowych.
Mnie, poniżająco rozpiętą między dwoma wampirami, zaciągnięto do samego miasta. Dobrze, że choć pozwolili naciągnąć ofiarowany przez Orsanę but, inaczej ja bym do krwi zdarła sobie skórę na bosej nodze. Jeszcze dwójka strażników prowadziła pod uzdę ogiery. Rolar i Orsana, jednakowo nasępiwszy się i zachowując dumne milczenie (to było nietrudne, Straże same przerywały każdą próbę rozmowy), trzęśli się w siodłach ze skrępowanymi za plecy rękoma. Wilk biegł obok, nie dając wampirom schwycić się lub chociażby odwiązać linki. Przy domie Narad (w arlijskim wykonaniu on bardziej przypominał kupieckie stragany z białego elfickiego granitu) rozłączyli nas – przyjaciołom nakazali iść dalej, a mnie, po godzinnym oczekiwaniu na ganku, powlekli na “audiencję”.
Za pięć dziewiąta Phyllis Eder, rowerzystka, która
cię w naszym domu.
ktoś się wkurzył, to nie zdradził się z tym ani przede
- Popełniłem błąd - rzekł głucho Christopher. -
a ja nie chcę tak żyć i nie chcę, żeby Danny...

Każdej nocy bywał w klubie albo w co przyzwoitszych domach gry i wracał stamtąd z

- Bo wiesz... Leżysz tutaj, a nie można za długo zwlekać,
Tylko bez uprzedzeń, powtarzała sobie na wstępie,
Lizzie.

zaczepianie prostytutek w King's Cross.

Zmarszczył zniesmaczony brwi. Czterech na jednego? Czy to aby nie za dużo? Ale
Jeżeli teraz go tak po prostu puści, to już nigdy się nie zobaczą!
ale nie łamię raz danego słowa.

ją tutaj przyprowadził: nie potrafiłby tego wyjaśnić.

- To rzeczywiście mały szelma, ale właśnie takim pan go kocha.
uśmiechem.
- Tobie jednak się udało.